1.31.2016

Sri Lanka - Mirissa – jak w siódmym niebie!



Mirissa -  plaże tutaj są piękne i stosunkowo spokojne. Znaleźć można urocze malutkie knajpki, w których można zjeść pyszne owoce morza i tradycyjne dania Sri Lanki. Restauracje oferują chyba wszystkie możliwe owoce morze, pyszne mango, dojrzałe ananasy i słodkie papaje.  



Jeśli zbyt gwarno nam na główniej plaży wystarczy kilkuminutowy spacerek i już mamy ciszę i spokój.

 My zatrzymaliśmy się w niewielkim gasthousie „ Rainbow Guest”( Bandaramulla, mirissa.rainbowguest@gmail.com)  za około 100zł. Jest to miejsce gdzie można poczuć się jak u cioci na wakacjach. Dom pełen uśmiechu, życzliwości w którym gospodyni częstuje przepysznym śniadaniem. Gospodarzą dziękujemy za mapę Sri Lanki oraz świeże orzeźwiające kokosy.

Gospodyni z przyjemnością oprowadzała mnie po ogrodzie cierpliwie tłumacząc każdy kwiatek i każda roślinkę :)

To Ci Państwo zapewnią Wam wyjątkowy pobyt w ich domu.

Ogród bananowy u gospodarzy.



Jeśli wstaniemy wcześnie rano i wykupimy wycieczkę np. od naszej gospodyni to przy odrobinie szczęścia będziemy mieli niepowtarzalną i zapierającą dech w piersiach możliwość obserwowania wielorybów i delfinów w ich naturalnym środowisku. My mieliśmy dużo szczęścia zobaczyliśmy trzy wieloryby i kilka delfinów. Zdjęcia oczywiście nie oddają tego co widziały nasze oczy.

Z tej plaży rybackiej odpływamy na poszukiwanie przygód z wielorybami i delfinami w tle

Płetwal Błękitny!!! 



Plaża jest czysta długa i szeroka. Wybrzeże jest dość płytkie, ocean gwarantuje niskie silne fale, na których można się ślizgać na boogie board’ach (10zł/godz.). Zabawa jest przednia. Raj dla miłośników sportów wodnych.



Właśnie na takich straganach można a nawet trzeba zaopatrzyć się w świeże owoce lu warzywa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...