Mirissa - plaże tutaj
są piękne i stosunkowo spokojne. Znaleźć można urocze malutkie knajpki, w
których można zjeść pyszne owoce morza i tradycyjne dania Sri Lanki.
Restauracje oferują chyba wszystkie możliwe owoce morze, pyszne mango, dojrzałe
ananasy i słodkie papaje.
 |
| Jeśli zbyt gwarno nam na główniej plaży wystarczy kilkuminutowy spacerek i już mamy ciszę i spokój. |
My zatrzymaliśmy się w niewielkim gasthousie „ Rainbow Guest”(
Bandaramulla,
mirissa.rainbowguest@gmail.com)
za około 100zł. Jest to miejsce gdzie
można poczuć się jak u cioci na wakacjach. Dom pełen uśmiechu, życzliwości w
którym gospodyni częstuje przepysznym śniadaniem. Gospodarzą dziękujemy za mapę Sri Lanki oraz świeże orzeźwiające kokosy.
 |
| Gospodyni z przyjemnością oprowadzała mnie po ogrodzie cierpliwie tłumacząc każdy kwiatek i każda roślinkę :) |
 |
| To Ci Państwo zapewnią Wam wyjątkowy pobyt w ich domu. |
 |
| Ogród bananowy u gospodarzy. |
Jeśli wstaniemy wcześnie rano i wykupimy wycieczkę np. od
naszej gospodyni to przy odrobinie szczęścia będziemy mieli niepowtarzalną i
zapierającą dech w piersiach możliwość obserwowania wielorybów i delfinów w ich
naturalnym środowisku. My mieliśmy dużo szczęścia zobaczyliśmy trzy wieloryby i
kilka delfinów. Zdjęcia oczywiście nie oddają tego co widziały nasze oczy.
 |
| Z tej plaży rybackiej odpływamy na poszukiwanie przygód z wielorybami i delfinami w tle |
Płetwal Błękitny!!!
Plaża jest czysta długa i szeroka. Wybrzeże jest dość
płytkie, ocean gwarantuje niskie silne fale, na których można się ślizgać na
boogie board’ach (10zł/godz.). Zabawa jest przednia. Raj dla miłośników sportów
wodnych.
 |
| Właśnie na takich straganach można a nawet trzeba zaopatrzyć się w świeże owoce lu warzywa. |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz