1.27.2016

Sri Lanka - kolejny dzień w raju - Weligama



Weligama to przepiękna „piaszczysta wioska” ciągnąca się przez kilka kilometrów.
 Z Mirissy zaledwie 15 minut autobusem (cena biletu 50 gr.) Zupełnie inny klimat niż na Mirissie. Miasteczko spokojniejsze, mało turystów. Wieczorem można obserwować wielkie latające nietoperze i zjeść na plaży pyszne owoce morza zakupione bezpośrednio od rybaków. My właśnie tu spędziliśmy wigilię :)
 Przykuwa wzrok prywata wyspa Taprobane znajdująca się niedaleko brzegu. Na środku wyspy znajduje się prywatna willa.

Początkowo właścicielem wyspy był hrabia Maurycy Maria de Mauny Talvande, który zakochał się w zatoce Welligamy i postanowił kupić sobie wyspę i wybudować na niej willę, w której mógłby spędzać swój wolny czas.



  Zatoka tworzy idealne warunki dla miłośników sportów wodnych, amatorów krykieta, siatkówki plażowej. Plaża jest tu bardzo płaska i dość szeroka.


Weligama słynie również z rybaków na palach. Niedaleko od brzegu rybacy stawiają bambusowe pale, na których siadają w specjalny sposób i wędkują.


Plaże zdobią przepięknie zdobione łodzie. Wieczorami rybacy zwykle wypływają zarzucić sieci.










 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...