1.23.2012

Alghero - Sardynia - Włochy

Pomysł na wyjazd do Alghero na Sardynii zrodził się wyjątkowo spontanicznie. A zakładając że większość najlepszych pomysłów i imprez to właśnie te spontaniczne, tak i ten skazany był na powodzenie. Jednak głównym motywem tego wypadu były niskie ceny przelotu wyszukane na stronie z propozycją tanich lotów. Zarezerwowaliśmy apartament dla czterech osób w centrum Alghero . Nocleg kosztował nas około 140zł od pary.
Po zarezerwowaniu biletów sprawdzamy pogodę. Wiedzieliśmy, że nie będzie upałów w końcu jest styczeń ale 15 stopni nas zadowala, bynajmniej nie zniechęca i tak o 15 stponi więcej niż w Polsce o tej porze.

Dzień wylotu. Dźwięk dzwonka o 7:00 oznacza nerwowe pakowanie plecaków. Zaskoczył nas nieoczekiwany sygnał nadchodzącej wiadomości sms. Wiadomość od znajomych z którymi planujemy wyjazd z informację, że nie lecą z nam. W między czasie jest jeszcze nerwowe poszukiwanie portfela i kilka z tym związanych tras samochód-dom-dom-samochód. Jest, znalazł się w kieszeni płaszcza. Ok. mamy wszystko jeszcze tylko telefon do znajomych żeby upewnić się, że nie jadą z nami…okazuje się, że to tylko żart. Więc o 8:30 gratulujemy żartu naszym towarzyszom podróży i wyjeżdżamy z Gdyni na lotnisko Lecha Wałęsy w Gdańsku. Parkujemy u Pani, która wynajmuje miejsca postojowe na podwórku koszt za nie całe dwa dni 40zł. Po siedmiu minutach jesteśmy już na lotnisku, wymieniamy złotówki na Euro i 10:15 wylatujemy do Eindhoven. Lądujemy o 20 minut wcześniej niż planowo 11:30. Odlot do Alghero mamy dopiero o 16:10 więc korzystając z wolnego czasu ruszamy z przystanku przed lotniskiem, autobusem nr 401 do centrum Eindhoven. Bilety kupujemy na przystanku za 3 euro i po 20 minutach jesteśmy na miejscu.

Krótki spacer po mieście i kolejka piwa w barze. Za 4 piwa płacimy 8 euro.

Po dwóch godzinach zbieramy się do powrotu. Bilety powrotne kupujemy w automacie w autobusie na  trasie mamy kontrole biletów. 


Chwila relaksu na lotnisku w Eindhoven.

Wylot do celu o 16:10
Podziwiamy piękne widoki.

Około godziny 18:30 jesteśmy w Alghero orzeźwia nas powiew przyjemnego ciepłego powietrza co od razu wprowadza nas w dobru nastrój.

Na lotnisku szukamy biura podróży, bierzemy potrzebne nam mapy pani z biura tłumaczy nam jak dojechać do naszego hotelu. Na lotnisku bez problemu kupujemy za 1 euro (w autobusie 1,5euro) bilety do centrum.

Automat do rozmieniania pieniędzy
flaga Sardynii

Odbieramy klucze. Apartament mile nas zaskakuje jest czysto :)

Teraz szybka rundka na zakupy aby rano nie martwić się śniadaniem.W supermarkecie kupujemy wino, sery i sardynki oczywiście.

Teraz szybko spacerkiem, plażą na miasto. Jest cudnie, ciepło, palmy a nam dopisuje dobry humor. Zaczepiamy miejscowych prosząc o rekomendacje dobrej restauracji. Miejscowi bardzo uprzejmi.

Na miejscu zamawiamy owoce morza, włoską pizzę i regionalnego piwa Ichnusa. Wszystko pięknie pachnie i jeszcze lepiej smakuje J Warto przy okazji zaznaczyć, że Włoszech powszechna jest opłata za nakrycie tzw. coperto (zazwyczaj jest to koszt ok. 2 euro od osoby doliczany do końcowego rachunku).


Tak więc po zjedzeniu pizzy i butelki wina w wyśmienitych humorach wróciliśmy do mieszkania naładować akumulatory na kolejny dzień wrażeń.
Następnego dnia plażą spacerujemy w kierunku centrum Alghero. 


Zaskakują plaże któryprzch widok przypomina pole wyrzuconych przez morze jaj lub kamieni o różnych kształtach. Spekulujemy co to, czy pod ochroną, czy spadają z palm a może są wyrzucane z morza. 

Odpowiedź daje nam Pani z restauracji u której pijemy włoskie espresso.

Pani okazuje się być Polką i do tego z Gdyni. Pani opowiada, że te tajemnicze kulki to nie z kosmosu  lecz są to Algi morskie wypłukane i wyrzucone przez morze. Dowiadujemy się, że najlepszą pora na  przyjazd jest czerwiec, że średnie zarobki w Alghero to około 1400 euro.
Ogromnej przyjemności dostarcza nam również spacer wzdłuż fortyfikacji, ze wspaniałym widokiem na morze. Jest to przeżycie zwłaszcza w niedzielne popołudnie, gdy na tę promenadę wylegają chyba wszyscy mieszkańcy miasta, odziani w to, co najlepsze w szafie. Spotykają się i rozmawiają na ulicy.






Dla miłośników sportów wodnych

 Cytryny w ogródkach
 Kocie slamsy
Rozkład jazdy autobusów

  Innym symbolem Alghero są korale. Niestety lokalne źródła tego surowca dla jubilerów dawno już wyschły. Biżuteria z korali widnieje na każdej witrynie miejscowych sklepików z biżuterią.
Miasto jest ładne, ludzie przyjemni jedyny minus to ceny, jest drogo.
Wymęczeni dobrą zabawą wyruszamy na lotnisku z którego wylatujemy o 17:20 do Bergamo 

 Automat wydaje sztabki złota

  O 21:45 wyruszamy do Gdyni.

Informacje ogólne Alghero 
Miasto we Włoszech, region Sardynia. Miasto zamieszkują 42 497 osoby, 175,8 os./km2.
mapa



4 komentarze:

  1. Sądząc po fotkach - wyprawa się udała. Fajna przygoda. Wybieramy się ze znajomymi z Krakowa do Alghero w czerwcu, mamy już nawet bilety, na pewno będzie równie ciekawie. Stąd pytanie, czy dysponujesz namiarami na to miejsce, gdzie nocowaliście? Jeżeli jest taka możliwość, chętnie zatrzymalibyśmy się tam również, skoro miejsce już sprawdzone. PS: Miasto podobno przepiękne. Ciekawe, czy mówią tam po angielsku? Rok temu w Toskanii mieliśmy słabe doświadczenia w tej kwestii, ale to małe utrudnienie nie miało znaczenia, bo z tak niesamowitego miejsca wrażenia pozostały niezapomniane. Pozdro Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czerwiec to dobry miesiąc na zwiedzanie miasta, będzie ciepło a plaże i uliczki nie będą zapchane turystami (Tak zapewniała Pani z Polski, u której delektowaliśmy się włoskim espresso) Nocowaliśmy w KaRol casa vacanze (wrzuciłam kilka dodatkowych zdjęć) Apartamenty idealne dla 4 osób. Blisko znajduje się również supermarket, do miasta plażą jakieś 20min spacerkiem a do plaży max.10 min. Miasto piękne, idealne na krótki wypad najlepiej na weekend. Ze znajomością angielskiego u mieszkańców Alghero jest różnie  Ale pomimo, że nie znają języka, chętnie i cierpliwie tłumaczą silnie gestykulując. Dziwnie bariera językowa wydaje się nie być żadnym problemem.
      Życzę udanej zabawy i wielu niezapomnianych wrażeń!!!
      Aga będzie miło, jeśli napiszesz kilka zdań z wyprawy do Alghero i prześlesz krótką relacje na kontakt@trojloty.pl

      Usuń
  2. Witam,
    zastanawiamy się z mężem nad wypadem na Sardynię, a dokładniej do Alghero lub Cagliari (gdzie lepiej?). Jakie były ceny za nocleg w tym KaRol? Bo pytałam w jednym miejscu w Cagliari i odpisano mi, że we wrześniu 68 euro za pokój dla dwóch osób, w tym wliczone śniadanie i dostęp do kuchni. Co o tym myślisz?

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za odpowiedź. Co do relacji z wakacji, chętnie opiszę po powrocie, taka forma informowania się nawzajem jest bardzo pomocna podczas planowania wakacji w nieznanym miejscu, tylko trzeba też czytać z uwagą co inni piszą :)) Tutaj aluzja do Pani Justyny i Pana Piotra, ponieważ w piątym zdaniu na górze tej strony jest napisane jak byk ile kosztuje nocleg w KaRol. PS: sądząc po fotkach koty mają niezły wypas na Sardynii, to samo było na toskańskiej prowincji- leniwie przechadzające się koty wstrzymywały ruch, trzeba było czekać aż kotek przejdzie sobie spokojnie na drugą stronę i widać było, że tych kotów nikt nie przegania nawet ze środka ulicy. Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...